Słowacja. Gdzie na narty?

18. grudnia 2015

Słowackie Tatry to nie tylko narty, ale też relaks w basenach termalnych, np. w AquaCity Poprad

Blisko, pięknie, i w dodatku dobrze skomunikowane. Takie są słowackie Tatry, które zimą odwiedza wielu turystów z Polski.

Każdy znajdzie tu coś dla siebie

Polskich turystów nie trzeba przekonywać, że Tatry są piękne o każdej porze roku. Ich majestat można jednak najbardziej docenić zimą, kiedy ośnieżone szczyty w blasku słońca wręcz oszałamiają swoim pięknem. Nic więc dziwnego, że zarówno Tatry Wysokie, jak i Tatry Niskie z legendarnym wśród polskich narciarzy ośrodkiem Jasna przyciągają tysiące miłośników białego szaleństwa.

W nadchodzącym sezonie nasi południowi sąsiedzi przygotowali dla narciarzy 940 wyciągów oraz 72 kolejki liniowe. Ponad sto słowackich ośrodków zimowych dysponuje naśnieżanymi trasami o łącznej długości ponad 220 km. A ceny dziennych karnetów kształtują się od 15 do 37 euro. Największym i najlepszym słowackim ośrodkiem jest Jasna Niskie Tatry ze znanym szczytem Chopok. Tutaj na narciarzy i snowboardzistów czeka 45 km tras zjazdowych. A nowoczesny system naśnieżania gwarantuje śnieg przez pięć miesięcy w roku.

W tym sezonie ośrodek szykuje się na wyjątkowe wydarzenie

W dniach 5-6 marca odbędzie się tu Puchar Świata w narciarstwie alpejskim kobiet. Na stokach Chopoku odbędą się zawody w slalomie i slalomie gigancie. Kto chce zobaczyć sławy alpejskiego narciarstwa kobiet, nie powinien przegapić takiej okazji. Inny z ośrodków, Tatrzańska Łomnica w Wysokich Tatrach, kusi narciarzy nowoczesną infrastrukturą oraz najdłuższą nartostradą o długości 6,5 km. Turyści, którzy jednak od nart wolą inne atrakcje, też nie powinni się nudzić.

W końcu Słowacja znana jest z basenów termalnych. Dlatego w Popradzie warto odwiedzić AquaCity. Kąpiel w ciepłej wodzie, gdy temperatura powietrza jest poniżej zera, to naprawdę niezapomniana atrakcja. Ci, których interesuje historia, polecamy odwiedzenie starej części Popradu – Spiskiej Soboty. Kilka lat temu ta część miasta została pieczołowicie odrestaurowana, a jej ozdobą jest wrzecionowaty rynek oraz kościół św. Jana z połowy XIII wieku, otoczony mieszczańskimi domami.

Auto można zostawić w domu

By dojechać w słowackie Tatry, wcale nie trzeba wyruszać własnym autem. W tym roku z Warszawy dwa razy w tygodniu będą latały samoloty do Popradu. Narciarze na pokładzie są zawsze mile widziani. Dodatkowo z Warszawy, Krakowa i Zakopanego w weekendy będzie jeździł do Tatrzańskiej Łomnicy i Tatralandii PKS Polonus.

W słowackich Tatrach bez problemu znajdziemy nocleg na każdą kieszeń. Przenocować można zarówno w rodzinnych pensjonatach, motelach, jak i hotelach. Słowacja słynie z jaskiń. Dwadzieścia jeden z nich jest wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, wśród nich Demianowska Jaskinia Lodowa (Niskie Tatry). Więcej info na www.slovakia.travel

http://podroze.swiatkobiety.pl/ferie/news-slowacja-gdzie-na-narty,nId,2137328